Terapia małżeńska i par

Zastanawiasz się, czy w Twoim związku wszystko jest w porządku? Żyjąc we dwoje, partnerzy wysyłają sobie sygnały świadczące o tym, że z ich relacją dzieje się coś złego. Nie każdy mówi o tym wprost. Czasem są to jedynie delikatne zmiany w zachowaniu czy postawie. Bardzo ważne, aby partner był na nie wyczulony, tak aby mógł je w porę rozpoznać i zrozumieć. Niestety, często bagatelizujemy pierwsze sygnały pojawiających się nieprawidłowości.

W wyjściu z trudnej sytuacji przeszkadzają silne emocje. Zdarza się, że pomimo długich rozmów, mamy poczucie, że utknęliśmy w martwym punkcie.

Długotrwałe konflikty, a nawet krótkie i intensywne kłótnie wyczerpują. Niejednokrotnie okazuje się, że partnerzy nie są w stanie sami znaleźć wyjścia z patowej sytuacji. W rozwiązaniu trudności może pomóc spojrzenie na nie z dystansu. Terapia dla par lub terapia małżeńska, prowadzona w odpowiedniej atmosferze, ułatwia komunikację i stanowi dobre podłoże do odbudowania więzi.

Na spotkania zapraszam pary oraz osoby, które pragną zmienić coś w swoim związku, zerwać z błędnie powielanymi schematami i nauczyć się wychodzenia z konfliktów. Dzięki temu na nowo można budować związek, w oparciu o wspólne szczęście i to, co skłoniło Was do tego, by wspólnie iść przez życie.

Najczęstsze pytania dotyczące terapii par

Co mam zrobić, gdy mój partner nie chce uczestniczyć w terapii?

Dobrze w takiej sytuacji poznać powody decyzji partnera. Być może odczuwasz, że jest ona związana z brakiem zaangażowania w ratowanie związku – może się jednak okazać, że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Bardzo pomocna w takim przypadku może stać się rozmowa na temat spotkania, w której przeanalizujecie własne obawy oraz korzyści płynące z terapii. Jeśli wizyta we dwoje jest niemożliwa, zapraszam na indywidualne konsultacje.

Czy warto zdecydować się na terapię, jeśli już prawie ze sobą nie rozmawiamy?

Sama chęć szukania pomocy oznacza, że liczysz na to, że w Waszym związku może się poprawić. Bardzo ważne, aby przeanalizować zmiany, które doprowadziły do tego, że zaczęliście się od siebie oddalać, a zabieganie o wspólne potrzeby zeszło na dalszy plan. Przyczynę takiej sytuacji trudno jest ocenić w ciągu kilku minut. Mogą odpowiadać za to nadmierne oczekiwania albo nieprawidłowe wyobrażenia. Zwykle w takich przypadkach pomaga terapia, która pozwala zastanowić się nad obecną sytuacją i poszukać sposobów radzenia sobie z trudnymi okolicznościami. To szansa dla Waszego związku.

Czy to ma sens, aby ktoś obcy radził nam, jak mamy postępować w związku?

Psychoterapeuta nie ocenia zachowań i nie staje po żadnej ze stron. Nie może także przekazać jasnych wskazówek, których przestrzeganie uratuje związek. Podczas spotkań to partnerzy pracują nad sobą pod okiem terapeuty. Wspólnie dochodzą do pewnych, akceptowalnych dla obu stron rozwiązań, które mają pomóc w uzdrowieniu relacji.

Nie wiem, czy jeszcze kocham partnera/partnerkę.

Długotrwałe konflikty często utrudniają jasny ogląd sytuacji. Bardzo łatwo stracić orientację we własnych uczuciach. Dlatego nigdy nie powinno się podejmować decyzji pod wpływem silnych emocji. W takim przypadku warto skorzystać ze wszelkich dostępnych środków, które pozwolą w pełni świadomie i odpowiedzialnie kierować swoim życiem.

Z jaką częstotliwością będziemy uczestniczyć w terapii?

Na początku proponuję spotkania raz w tygodniu. Taka częstotliwość umożliwia nieustannie trzymanie ręki na pulsie i przeciwdziałanie pojawiającym się problemom. Gdy sytuacja się ustabilizuje, zwykle spotykam się z parami raz na dwa tygodnie lub raz w miesiącu.

Czy terapia jest przeznaczona tylko dla małżeństw?

Oczywiście, że nie. Na spotkaniach często pomagam w rozwiązaniu problemów osobom żyjącym w związkach nieformalnych.